Info

Witam na moim blogu rowerowym :) Zostawilem z tyłu w
sumie: 53796.12 km
offroad: 2520.45 km
średnia: 23.21 km/h i jeszcze jestem za cienki aby smigac szybciej ;)
Pozdrawiam mxdanish
Wiecej o mnie.









Odwiedzone regiony

Statystyki
Ostatnie zdjęcia
Wpisy archiwalne w miesiącu
Kwiecień, 2012
Dystans całkowity: | 587.33 km (w terenie 29.70 km; 5.06%) |
Czas w ruchu: | 23:52 |
Średnia prędkość: | 24.61 km/h |
Maksymalna prędkość: | 47.80 km/h |
Suma podjazdów: | 18550 m |
Suma kalorii: | 41640 kcal |
Liczba aktywności: | 14 |
Średnio na aktywność: | 41.95 km i 1h 42m |
Więcej statystyk |
56.00 km
02:23 h
Prędkość śr.: 23.50 km/h
Prędk. max.: 44.00 km/h
W górę: 4200 m
CAD avg:
HR avg:
Temp.:17.0 °C
Kal.: 3915 kcal
Rower: RIP - Giant Rincon
Pętelka po pracy
Poniedziałek, 30 kwietnia 2012 · dodano: 30.04.2012 | Komentarze 0
Piękna pogoda więc po pracy zdecydowałem się na pętlę 50km. Poleciałem z Gdyni do Sopotu, do góry do Osowej lasem (2,5km podjazdu tak na marginesie - straszny sprawdzian), Chwaszczyno, Nowy Dwór Wejherowski i do dołu do Zbychowa.No... dziś ciężko...

11.12 km
00:27 h
Prędkość śr.: 24.71 km/h
Prędk. max.: 31.00 km/h
W górę: 200 m
CAD avg:
HR avg:
Temp.:11.0 °C
Kal.: 792 kcal
Rower: RIP - Giant Rincon
Do pracy
Poniedziałek, 30 kwietnia 2012 · dodano: 30.04.2012 | Komentarze 0
44.50 km
01:43 h
Prędkość śr.: 25.92 km/h
Prędk. max.: 47.80 km/h
W górę: 1100 m
CAD avg:
HR avg:
Temp.:16.0 °C
Kal.: 3196 kcal
Rower: RIP - Giant Rincon
Pętelka do Pucka
Niedziela, 29 kwietnia 2012 · dodano: 29.04.2012 | Komentarze 0
Szybka pętelka do Pucka przez rezerwat Beka, Osłonino, Rzucewo i powrót przez Redę.Całkiem pozytywnie :)

32.14 km
01:24 h
Prędkość śr.: 22.96 km/h
Prędk. max.: 43.00 km/h
W górę: 4000 m
CAD avg:
HR avg:
Temp.:22.0 °C
Kal.: 2219 kcal
Rower: RIP - Giant Rincon
Na salę i z powrotem
Czwartek, 26 kwietnia 2012 · dodano: 26.04.2012 | Komentarze 0
Leśny przejazd Nowego Dworu Wejherowskiego miał być przez Reszki po ubitej drodze a wyszedł przez Piekiełko po kamieniach... No cóż test dla roweru na trudnej nawierzchni i non stop pod delikatną górkę.Zaraz po tym 90 minut piłki halowej z kilkoma strusiami pędziwiatrami i powrót do domku przez Zbychowo.
Dłuuugi zjazd do Redy dla relaksu. Warunki nocne co się wiązało ze zwiększoną czujnością :) choć mimo to prawie potrąciłem sarenkę. Zatrzymała się przed rowerem jakieś 1,5 m i dopiero pisk opon ją przestraszył.
Fajny dzień, praktycznie cały czas w ruchu :)
17.43 km
00:41 h
Prędkość śr.: 25.51 km/h
Prędk. max.: 38.00 km/h
W górę: 400 m
CAD avg:
HR avg:
Temp.:22.0 °C
Kal.: 1245 kcal
Rower: RIP - Giant Rincon
Z pracy krótko
Czwartek, 26 kwietnia 2012 · dodano: 26.04.2012 | Komentarze 0
11.17 km
00:28 h
Prędkość śr.: 23.94 km/h
Prędk. max.: 28.00 km/h
W górę: 250 m
CAD avg:
HR avg:
Temp.:9.0 °C
Kal.: 779 kcal
Rower: RIP - Giant Rincon
Do pracy
Czwartek, 26 kwietnia 2012 · dodano: 26.04.2012 | Komentarze 0
45.15 km
01:48 h
Prędkość śr.: 25.08 km/h
Prędk. max.: 33.00 km/h
W górę: 500 m
CAD avg:
HR avg:
Temp.:16.0 °C
Kal.: 3220 kcal
Rower: RIP - Giant Rincon
Niedzielna pętelka
Niedziela, 22 kwietnia 2012 · dodano: 22.04.2012 | Komentarze 0
131.01 km
05:15 h
Prędkość śr.: 24.95 km/h
Prędk. max.: 45.00 km/h
W górę: 3400 m
CAD avg:
HR avg:
Temp.:16.0 °C
Kal.: 9336 kcal
Rower: RIP - Giant Rincon
131km - Ostatni wypad przed powrotem do domu
Sobota, 14 kwietnia 2012 · dodano: 14.04.2012 | Komentarze 0
Jutro powrót do swoje śmieci więc dziś ostatni wypad na rower po Mazurskich pięknych okolicach. Dziś postanowiłem pierwszy raz w tym roku przeskoczyć granicę 100km.Muszę przyznać że super pogoda poprawia samopoczucie podczas kręcenia :) Przez 12km które leciałem lasem po polnych drogach, towarzyszyło mi niesamowite uczucie spokoju, no i mnóstwo zwierzaków :)
Pierwotnie plan był na 119 km ale droga którą wybrałem okazała się bardzo ruchliwa (TIRy głównie a pobocza brak) dlatego też zdecydowałem się wracać z Giżycka 'na skróty" co oczywiście skończyło się 11km więcej :D
Warto było :)


50.67 km
02:00 h
Prędkość śr.: 25.34 km/h
Prędk. max.: 41.20 km/h
W górę: 1700 m
CAD avg:
HR avg:
Temp.:12.0 °C
Kal.: 3621 kcal
Rower: RIP - Giant Rincon
Deszczowo :)
Czwartek, 12 kwietnia 2012 · dodano: 12.04.2012 | Komentarze 0
Dziś króciutko. Niezbyt mi się udało wysupłać więcej czasu i finalnie zostały mi dwie godzinki. Zerknąłem szybko na mapkę gdzie mogę się wybrać na około 50km i wybór padł na pętelkę w okolicach Starych Juch.Nie ukrywam że pojechałem tam po kolejną gminę z ełckich okolic: Wydminy :)
Świetna stonowana trasa, mały ruch, w sam raz na 'spacerek' :)
Jedynie co mi się wryło w pamięć to około 400m podjazdu o przewyższeniu około 35-40m (wg map), no powiem.... nieźle :)
A tu takie ciekawostki kryją nasze okolice (jakość nie powala bo jak widac z telefonu)



95.12 km
03:55 h
Prędkość śr.: 24.29 km/h
Prędk. max.: 38.00 km/h
W górę: 1600 m
CAD avg:
HR avg:
Temp.:10.0 °C
Kal.: 6741 kcal
Rower: RIP - Giant Rincon
Pętla dookoła dwóch dużych jezior
Wtorek, 10 kwietnia 2012 · dodano: 10.04.2012 | Komentarze 0
Stwierdziliśmy z żonką że zostajemy na tydzień poświąteczny w Ełku więc nadszedł czas aby pozwiedzać moje rodzinne strony :)Mimo, że jeszcze nie do końca wyzdrowiałem i kaszel mnie jeszcze męczy, nie mogłem odmówić sobie roweru skoro taka piękna pogoda zawitała.
Trasa na dziś miała być około 100km ale coś mi się łapa powinęła i zabrakło 5km :)
Na początek skierowałem się z Ełku trasą 16 na Augustów, mały ruch, dobry asfalt i upierdliwy wiatr z boku (dość mocny około 28km/h wg prognostów). Tak więc pierwsze 25km spokojnie ze średnią około 25km/h.
Zaraz za Kalinowem skręciłem w prawo i przede mną 16km km po totalnych wioskach :) Psy za mną biegały,ludzie siedzieli na ulicy pili piwko palcami mnie pokazując. Kiepska nawierzchnia, dziurawa, na przemian z odcinkami szutrowymi i ten cholerny wiatr tym razem prosto w gębę. Wiaterek w połączeniu z morenowymi pagórkami musze przyznać że dał mi w kość :)
W Bargłowie Kościelnym skręciłem w drogę 61 (Augustów-Warszawa) łudząc się że nie będzie dużego ruchu ale cóż... pomyliłem się :) Tir za tirem no ale to tylko 18km i dojechałem do Grajewa. Z Grajewa już ostatnie 22km do Ełku prosta droga, wiatr w plecy - miodzio :)
Żadnych foto nie zrobiłem bo telefon mi ledwo zipiał po 4h na endomondo (głupi nie doładowałem go na maksa) więc chyba trzeba pomyśleć o jakimś kompakcie do kieszeni w sam raz na takie wycieczki.
Generalnie super, troszkę (dziwne) dłonie mnie bolały :/ a poza tym chyba powoli się przygotowuję na trasę Rumia - Ełk.
